Jak to się dzieje?

Jakkolwiek wiosna zmierza ku końcowi i wszystko co mieni się za oknem staje się zielone, rośnie i kwitnie, pogoda raczej nie dopisuje. W miejskich parkach tłumów nie zobaczymy, więcej Polaków bawi się raczej w domach handlowych.

Nie rośnie wygoda, ponieważ powódź, która zalała większość Polski nie przyczyni się do wzrostu dobrobytu Polaków. Nie rozrastają się także nowe inwestycje ani budowle. Po prawdzie zastoju nie ma, jednak trudno mówić o jakimkolwiek boomie, niestety. Zarówno nasze miasto, jak i wiele innych miast obserwuje ciągłe spadki cen w branży budowlanej czy też ich stabilizację, a podaż nadal przerasta popyt. I cóż w tym dziwnego! Polityka banków chroniących swe interesy tworzy kwadraturę koła – nie przyznają kredytów ani ludziom ani deweloperom, tym samym nikt nie ma gotówki, nikt więc nie kupi lokalu, a tym samym zdolności kredytowe deweloperów wciąż są niskie – banki nie udzielą im więc kredytu. I tak w koło Macieju.
Prognozy co prawda są nie najgorsze – prawdopodobnie do końca roku wzrośnie zainteresowanie Polaków lokalami, ceny pójdą więc w górę, branża się ożywi i może, któż wie, deweloperzy staną na nogi.
Nikt nie ma jednak pewności. Zostaje spokojnie czekać.

Leave a Comment

You must be logged in to post a comment.